W nocy z 12 na 13 marca doszło do incydentu, który zakończył się nieprzyjemnie dla 25-letniego mężczyzny. Policjanci z Poznania zatrzymali go po tym, jak ukradł auto z warsztatu i prowadził je w stanie nietrzeźwości. Niecodzienne zdarzenia miały miejsce w okolicy plaży nad jeziorem Strzeszyńskim, gdzie kierowca pozostawił porzucone auto. Ostatecznie został ujęty przez funkcjonariuszy, którzy prowadzili poszukiwania w związek z jego działaniami.
Sprawa rozpoczęła się, gdy policjanci otrzymali informację o podejrzanym kierowcy, który sforsował ogrodzenie i wjechał skradzionym autem na teren plaży. Świadkowie relacjonowali, że 25-latek zakopał pojazd w piasku na boisku do siatkówki plażowej, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusze szybko podjęli działania, które pozwoliły na odnalezienie mężczyzny w pobliskiej okolicy.
Policjanci natrafili na zaginionego, gdy ten usiłował uciec w taksówce. Okazało się, że mężczyzna nie tylko ukradł samochód, ale także był pod wpływem alkoholu – badanie wykazało prawie 2 promile w jego organizmie. Temporalnie w toku śledztwa odkryto, że mężczyzna, zanim ukradł pojazd, wyniósł z warsztatu kluczyki do samochodu marki Hyundai. Obecnie ma postawione zarzuty, a dalsze wytyczne dotyczące sprawy zależą od decyzji sądu.
Źródło: Policja Mosina
Oceń: Młody kierowca zatrzymany po kradzieży samochodu i pijackim rajdzie w Poznaniu
Zobacz Także

